czwartek, 26 stycznia 2017

"Wniedziałaniewstąpienie"

Ja po prostu nie wiem co tu napisać. Wszystko widać, wszystko jest. Jak dla mnie wystarczy.
Ale to ja bo. Wiem co czuję i co chciałem. Popatrz po prostu przez chwilę i bądź.
W tym przypadku tylko tyle.
Deska jodłowa. farby akrylowe. 112/50cm



wtorek, 24 stycznia 2017

Dokąd biegniesz? Masz tu wszystko.

Nie będę się rozpisywał bo tytuł mówi już WSZYSTKO :)
Nadmienię jedynie, że obrazo-rzeźby są na deskach jodłowych.
Wymiary tych desek to + - 115/50 parę centymetrów.









czwartek, 15 grudnia 2016

Naturalnie

Tyle się dzieje, że zapomniałem na chwilkę o postach :D
Jest tak, że ciągle coś robię. Dostałem narzędzia do testów od Bass Polska co bardzo mi ułatwia pracę. Są też dzięki temu nowe rzeźbo-obrazy, z cyklu Wielkowiejskość.
Prace te ewidentnie powstają z miłości do gór. Tam czuję się jak w świątyni. Tam odzyskuję "ciszę".
Kiedy wracam to tęsknię a kiedy tęsknię rzeźbię i maluję. Jestem wtedy jak by znowu w górach :)
150/40cm

112/34cm



115/50cm


115/50cm

120/50cm

feagment

30/20 cm

środa, 12 października 2016

"WIELKOWIEJSKOŚĆ"

Wszem i wobec chcę obwieścić, że jest jeszcze jedno miejsce w internetach, w którym opisuję swoje działania i "Nie Działania" a zwie się ono WIELKOWIEJSKOŚĆ.
Wspominam tu o tym ponieważ tam też się dzieje nieźle.
Np: tu link do relacji z wystawy Gdańskiej w czadowym miejscu "Stuka Wyboru"
Jak zobaczycie ostatnio w drewnie robię ale nie znaczy to że malarstwa zaniechałem.
Zobaczcie sami.
Zachęcam też do śledzenia tego co w Wielkowiejkości bo jara mnie to bardzo i wiele się jeszcze zdarzy




piątek, 7 października 2016

Pani Małgorzata i jej kolekcja

Zaniedbałem tego bloga bo w sumie mam problem z ilością moich poczynań twórczych.
Jest tego tyle że sam już się gubię :)
Ale nie o tym ten post.
Chcę napisać o Małgosi bo to jest wielka entuzjastka tych moich wariactw.
Pani Małgorzata jest właścicielką salonu optycznego 


Jakiś czas temu kupiła trzy moje obrazy które wiszą u niej w pracy.
Jak się dowiedziałem czym się zajmuje stało się oczywiste czemu właśnie te.




Ostatnio Małgosia zgłosiła się do mnie po obrazy tym razem do nowego mieszkanka.
Są to już inne zupełnie rzeczy, rzeźbo-obrazy z drewna bukowego, wiśniowego oraz bursztynu.



Zaproponowałem częściowy barter ponieważ czułem, że to już czas na pierwsze okularesy.
Miałem obawy wysłać je pocztą więc wracając z Gdańska, z całym po wystawowym Wielkowiejskim majdanem zajechałem do Pabianic dostarczyć "Porąbane Obrazy"
Chwilkę poczekałem, wysikałem Naszą (ten piesek poniżej), obejrzałem swoje obrazki w salonie bośmy się dawno nie widzieli.
Poznałem osobiście Małgosię (Bardz fajna babinka jak by to u nas na Podkarpaciu powiedzieli), odbyłem badanie wzroku i wybrałem oprawki.
Ponieważ wbrew pozorom łeb mam wielki nie wszystko pasowało na mnie i chwilkę to trwało. 
Niepokornie musiało być na kolorowo.



To jeszcze nie koniec historii.
Dostałem prośbę od znajomej Małgosiowej o szybki kontakt. 
Zamówiła prędziutko dwa obrazki bo szła na parapetówkę do M i jak rzekła
-Małgosi podoba się wszystko co pan robi więc poproszę.
Czasu było mało 
Wszystko się udało i obrazki dotarły na czas.


Co mogę jeszcze napisać.
Jest to przemiłe i cieszy mnie niezmiernie.
Fantastyczne spotkać kogoś kto potrafi docenić moją pracę, kto widzi w tych przedmiotach, a właściwie czuje to co ja tam chciałem utrwalić.
Dziękuję :)






czwartek, 7 kwietnia 2016

"W lesie wiosna trzeszczy"

Drewno, farby, akryl, żywice...
54/47 cm
Front od starej szafki to idealny podkład pod taki obraz.


wtorek, 22 marca 2016

Bursztyn, żywice, kolory, prześwitywanie i światło.
Malarstwo? 
W sumie...
Dla mnie to obrazy niosące światło i przestrzeń.
W pewnym sensie praca nad nimi to chwila wolności i nie zależności.
Spontaniczność i intuicja, i tyle :)
15/15cm


12/13/14cm